Herb Morski Klub Grabówek Morski Klub Grabówek
relacja

Bolesna lekcja od lidera. Grabówek przegrywa z FC Ełk Baranki 0:5

13 września 2026 · Ryszard „Szkwał" Omulewski

Nad Grabówek Stadium zawisły chmury, ale trybuny wypełniło 8156 widzów — najlepszy frekwencyjnie dzień tej części sezonu. Niestety, to goście z Ełku zgotowali kibicom chłodny prysznic.

Obie drużyny ustawiły się w formacji 4-4-2, lecz podobieństwo kończyło się na rysunku taktycznym. Baranki biegały lżej, grały szybciej i po dwudziestu minutach objęły prowadzenie: Hadji Lobyn przejął podanie z lewego skrzydła i potężnym strzałem otworzył wynik. W 32. minucie Mieczysław Szrejder zgubił krycie i w sytuacji sam na sam nie dał szans Józefowi Magnowskiemu, a sześć minut później z prawej strony przedarł się Mykyta Kleiner — do przerwy było już 0:3.

Po zmianie stron Grabówek próbował się podnieść, ale goście kontrolowali mecz i posiadanie piłki (59% w drugiej połowie). W 74. minucie żółtą kartkę obejrzał Wojciech Musiałowski za faul, który zatrzymał kolejną akcję rywali. W 82. minucie Aleksander Karpała ustalił wynik na 0:4 precyzyjnym rzutem wolnym z około 20 metrów, a w 89. minucie Gustave Baumann — po tajemniczo dokładnym podaniu właśnie Karpały — zamknął rachunek: 0:5.

Najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem Grabówka był Mieczysław Dziewulski, który w ataku nie zostawił serca w szatni. To jednak za mało, by zatrzymać lidera rozgrywek.

— Nie zamierzamy robić z tego meczu tragedii — komentował po spotkaniu obowiązki medialne rzecznik klubu. — Baranki to dziś inna liga. My mamy tydzień, żeby zregenerować się przed wyjazdem do Złotnik.

Morski Klub Grabówek pozostaje na 7. miejscu w tabeli z dorobkiem 6 punktów.

← Wszystkie aktualności